FOTOREPORTAŻ Z BRA
Geograficznie, Bra to niewielka miejscowość położona we Włoszech, w regionie Piemontu. Miasto wraz z otaczającą je gminą zamieszkuje około 28 tysięcy osób.
Natomiast na mapie kulinarnej świata Bra to prawdziwa metropolia. Tutaj narodziła się idea ruchu Slow Food i powstałe na jej gruncie inicjatywy Slow Cities i Terra Madre. Tutaj, w pobliskim Pollenzo powstał Uniwersytet Nauk Gastronomicznych.
I tutaj wreszcie, od kilkunastu lat spotykają sie pasjonaci tradycyjnych serów produkowanych z surowego mleka w ramach organizowanego co dwa lata Festiwalu Serów. Festiwal organizowany jest przez miasto Bra, przy współudziale organizacji Slow Food.
W tym roku, w dniach 18-21 września odbył się już siódmy Festiwal. Pomimo kryzysowej sytuacji w gospodarce światowej zarówno wystawcy jak i zwiedzający stawili się tłumnie, opanowując całkowicie miasto na okres 4 dni. Liczbę gości oszacowano na rekordowe 160 tysięcy, w tym około 30% stanowili przybysze z zagranicy.
Na czas festiwalu całe centrum miasta jest zamykane dla ruchu kołowego, a ulice zamieniają się w jedno wielkie targowisko serów. Samochód trzeba zostawić na parkingu pod miastem i na teren targów dojechać specjalnym transportem. Stoiskom serów farmerskich towarzyszy wiele stoisk promujących regiony, organizacje producenckie, instytucje wspomagające rozwój naturalnego przetwórstwa, wydawnictwa itp.
Wśród wystawców dominowali Włosi, ale nie zabrakło przedstawicieli wielu krajów Europy, i nie tylko. Włochy są krajem, gdzie hoduje się dość sporo kóz i owiec, dlatego też prezentowano wiele gatunków serów z mleka owczego i koziego. Spotyka się też sery z mleka mieszanego.
Wielkim zainteresowaniem cieszyły się Wielka Sala Sera i Enoteka. Wejście wymagało długiego oczekiwania w kolejce i uiszczenia wejściowego w wysokości kilkunastu euro. W zamian, szczęśliwcy mogli skosztować wybranych zestawów wyjątkowych win i serów. Ogółem, 21 tysięcy zwiedzających zjadło tam przez 4 dni 900 kg sera i wypiło 9000 butelek wina.
Myśmy też tam byli, ser jedli, wino pili i marzyli, by kiedyś w Polsce zaistniała podobna impreza, chociażby w małym stopniu przypominająca to święto farmerskiego sera w Bra.
Poniżej znajdziecie Państwo fotoreportaż z wizyty.

Do miasta dowoziły wahadłowe busy
|
Przegrodzona ulica, na barierce informacja o festiwalu sera
|

3.Festiwalu pilnuje rozmarzona krowa
|
Od razu porywa nas festiwalowy tłum
|

I ogarnia nas klimat fiesty
|
Emblemat sera na magistracie Bra
|

Widok z góry na główną promenadę
|
Stoiska mieściły się głównie pod namiotami
|

Ale niektóre stoiska mieściły się pod dachem
|
Slow Food ma duże zasługi w szkoleniach dotyczących żywności
|

Trwa jedna z prezentacji Slow Food
|
Od paru lat Europę przemierza artystyczna wystawa krów
|

Atrakcje dla dzieci
|
Stoiska zagraniczne
|

Francuzi prezentowali ser Pelardon
|
Farmerski cheddar z Anglii
|

Cheddar z wytwórni Montgomery
|
Polskie stoisko. Oscypki Wojtka Komperdy
|

Ser z Rumunii, dojrzewający w skórze. Naprawdę mocne przeżycie smakowe
|
Tomma to często spotykany ser farmerski
|

Nie mogło zabraknąć króla - Parmiggiano Reggiano
|

Prelekcja o parmezanie
|

Do sera potrzebne jest wino, fachowcy doradzą jakie
|

Sery, sery, sery
|

Kozie twarożki
|

Koszyk pełen ricotty
|

Świeże produkty bio
|
Nocna ulewa wymusiła stosowanie środków zaradczych
|

Ser Tomma z mleka koziego
|
Sery Tomma, wyglądają smacznie
|

Kapsuła szczęścia, w środku darmowa degustacja serów i win
|
Ach, cóż to za sery!!
|

Sery z Valle Maira
|
Z rączki do rączki
|

Świeże sery Tomini
|
Stoisko pełne serów Montasio
|

Wszędzie można było skosztować sera
|
Jedno ze stoisk informacyjnych Slow Food
|

W oczekiwaniu na kolejną grupę laboratorium smaku
|
Promocja skierowana do dzieci nazywa się Cheese Bimbi
|

Tu maluchy poznają smaki i zalety mleka i przetworów
|
Tłumy ciągną do Enoteki
|

Aby po odstaniu w długiej kolejce i wykupieniu bonu, testować winno-serowe zestawy
|
Na lewo ser, na prawo ser, a w środku konsumenci
|

Ser z mleka surowego, powtarzalny motyw ułatwia krojenie
|
Ser Montasio w całej krasie
|

Wszędzie panował duży ruch
|
20 miesięczny Montasio wymaga dłuta
|

Najważniejsze, że jest ruch w interesie
|
Ser Caciotta z surowego mleka koziego
|

Lada pełna smakołyków
|
Stoliczku, nakryj się!
|

Tylko dla orłów, 3 letnia Gouda, widać kryształki białka
|
W tym pęcherzu...dojrzewał ser
|

Ekologiczny ser Robiola
|
Specjalności z Udine
|

Ser Pannerone
|
Przepraszamy!! Ser się skończył,....ale będzie w 2011
|